Ciekawe strony :
-Wiecie dlaczego sejm jest okr±g³y? -A widzieli¶cie kiedy¶ kwadratowy cyrk?
| Kawa³y | O cyrku |
W cyrku wychodzi facet na arenê z krokodylem otwiera mu paszcze wk³ada kutasa i bije krokodyla kijem po g³owie krokodyl ani rusz po czasie pyta siê publiczno¶ci mo¿e kto¶ z pañstwa chcia³by spróbowaæ? Nikt siê nie odzywa a taka 70 letnia babka mówi ja tylko niech mnie pan tak tym kijem po g³owie nie bije.
Jasiu idzie z tat± do cyrku pan rzuca no¿ami w babe Jasiu siê pyta. - Tato a czemu oni bij± prawo przecie¿ on ani razu nie trafi³.
Dziennikarz pyta cyrkowego akrobatê: - Proszê zdradziæ, jak osi±gn±³ pan tak olbrzymi sukces w tak trudnym zawodzie? - To proste. Gdy rano budzê siê, od razu wypijam buteleczkê wódki, tak zwan± "ma³peczkê". W po³udnie znów wypijam "ma³peczkê" i po obiadku jeszcze jedn± "ma³peczkê". Wieczorem, przed samym wystêpem wypijam ostatni± "ma³peczkê" i jak ju¿ jestem na arenie, to te wszystkie ma³pki wychodz± ze mnie!
Jasio poszed³ z ojcem do cyrku. Podczas tresury s³oni, pyta: - Tato, co to jest to d³ugie, co zwisa s³oniowi pod brzuchem? - To jest penis s³onia, Jasiu. - Dziwne. Gdy rok temu by³em tu z mam± powiedzia³a, ¿e to nic. - No có¿, synu, skoro mama ma takie wymagania...
Hipnotyzer w cyrku wskazuje na jednego z widzów i mówi do publiczno¶ci: - A teraz zahipnotyzujê tego pana i ka¿ê mu zapomnieæ wszystkie niemi³e sprawy. - Nie! - krzyczy mê¿czyzna z trzeciego rzêdu. - On jest mi winien 500 z³otych.
W nadmorskim kurorcie panika. Wszyscy siê pochowali, bo z cyrku uciek³y dwa lwy. Posz³y na pla¿ê, usiad³y nad brzegiem morza i jeden z nich mówi: - Zupe³nie nie rozumiem tych ludzi. Pe³nia sezonu, a tu ani ¿ywej duszy!
W pewnej wêdrownej trupie cyrkowej magik wyczarowywa³ z kapelusza jajka, kurê oraz koguta. Wkrótce trupa rozlecia³a siê. Po kilku miesi±cach bezrobotny magik otrzyma³ list z propozycj± wystêpów w innym cyrku. Odpisa³: "Za pó¼no". Numer zjedzony".
Na cyrkowej arenie odbywa siê mro¿±cy krew w ¿y³ach numer: artysta chwyta za grzywê najwiêkszego lwa, wk³ada sw± g³owê do jego paszczy, a potem jak gdyby nigdy nic wyci±ga z kieszeni w³óczkê i zaczyna robiæ na drutach. Po jakim¶ czasie wyjmuje sw± g³owê z paszczy lwa i pokazuje publiczno¶ci zrobiony na drutach szalik. Publiczno¶æ jest zachwycona, na arenê sypi± siê kwiaty. - Dziêkujê - mówi artysta. - A mo¿e kto¶ z pañstwa potrafi³by to zrobiæ? Z trzeciego rzêdu wstaje jaka¶ babcia i wo³a: - Ja! Z w³óczki nie takie rzeczy ju¿ robi³am !
Przez wie¶ jad± wozy cyrkowe. Nagle do uszu jad±cych cyrkowców dochodzi przera¼liwy wrzask. Na podwórku, obok jednej z cha³up jaki¶ ch³op podskakuje w górê na wysoko¶æ komina, robi podwójne salto i spada na ziemiê. Z jednego z wozów cyrkowych wybiega dyrektor cyrku. - Panie, widownia bêdzie zachwycona! Anga¿ujê pana! Za jeden taki skok podczas przedstawienia dostanie pan piêæset z³otych! - Eee, tam... Za piêæset z³otych nie bêdê siê co wieczór wali³ siekier± w nogê...