Ciekawe strony :
Przychodzi Szkot do sklepu, kupuje wino, potem chowa je za pazuchê i wychodzi. Wychodz±c potyka siê prosto na klatkê piersiow±. Kiedy wk³ada rêkê za pazuchê, czuje wilgoæ. Wtedy mówi: - Bo¿e spraw, aby to by³a krew!
| Kawa³y | O Szkotach |
Dwoch Szkotów spotyka siê w Edynburgu. - Czy mo¿esz po¿yczyæ mi funta? - Och niestety, nie mam przy sobie pieniêdzy. - A w domu? - Dziêkujê, wszyscy zdrowi.
Jak policja rozpêdza demonstracje uliczne w Edynburgu? -Policjanci przebrani za kwestarzy, wychodz± w t³um z puszkami na datki...
Ma³y Szkot do taty: Tato kup mi nartê. Tata na to: daj spokój, przecie¿ jedn± ju¿ masz.
Przychodzi s±siad do szkota. -S±siad, po¿ycz mi samochód. -A na co on Tobie. -Jestem zaproszony na wesele, jestem ¶wiadkiem. A bez samochodu to nie wypada. -Ale ja nie mam samochodu. -No to co ja teraz zrobiê. -? -S±siad a jak pojadê na motorze to nie wypadnie ¼le. -My¶lê ¿e nie. -To po¿ycz mi ten motor. -Ale ja nie mam motora. -Oj ja biedny co ja teraz zrobiê. -? -S±siad a jak pojadê na rowerze to mnie nie wy¶miej±? -My¶lê ¿e nie. -To po¿ycz mi rower. -Rowera to ja te¿ nie mam. -No to jak ja siê tam poka¿ê -? -S±siad a mia³by¶ mo¿e jakie¶ ca³e buty...
Siedzi Szkot w knajpie przy barze. Rzuca do barmana: - Jak szaleæ to szaleæ. Poproszê jedn± whisky i 15-na¶cie szklanek.
Dwóch Szkotów za³o¿y³o siê o jednego pensa, który d³u¿ej wytrzyma pod wod±. I obaj utonêli.
Szkot wsiada do taksówki i pyta: - Ile zap³acê za przejazd na dworzec? - Dwa funty. - A za walizkê? - Walizkê zawiozê za darmo. - To proszê zawie¼æ j± na dworzec, a ja pójdê piechot±!
Szkot w³a¶nie przyjecha³ z Francji -I jak by³o synu w tej Francji?-pyta go ojciec -Bardzo fajnie tylko ludzie jacy¶ dziwni strasznie nerwowi -Dlaczego tak my¶lisz??-pyta ojciec -Wyobra¼ sobie pewnej nocy(by³o oko³o 23;30)do mojego pokoju wbieg³ jaki¶ facet zacz±³ tupaæ,skakaæ,rozbi³ lampê,krzycza³ i wyszed z pokoju-odpowiada m³ody Szkot -I co wtedy zrobile¶??-pyta ojciec -Jak to co??Dalej gra³em na swojej kobzie.
Mówi stary Szkot do synka: - Skocz no, Ken, do s±siada i po¿ycz od niego siekierkê... Malec polecia³. Za kilka minut przylatuje i krzyczy: - S±siad nie chce po¿yczyæ !!! - A to kawa³ ¶wini! Lec synu¶ do szopy i przynie¶ nasza!