Ciekawe strony :
¦lepy i szczerbaty siedz± w wiêzieniu. W pewnym momencie szczerbaty mówi to ¶lepego: "Patrz czy nikt nie idzie, a ja przegryzê kraty"
| Kawa³y | O wariatach |
Jedzie autobus pe³en wariatów. Kierowca jest normalny. Nagle co¶ siê psuje, kierowca naprawia, a tu jeden ¶wir podchodzi i mówi: - Ja wiem co siê zepsu³o. - No co siê zepsu³o? - Ja wiem co siê zepsu³o. - No mów wreszcze co siê zepsu³o. - Autobus
Jak sprawdziæ IQ debila? Nie wiadomo, ci±gle zjada test.
W domu wariatów s³ychaæ okropny krzyk jakiego¶ psycha. Dyrekcja szpitala biegnie zobaczyæ co siê sta³o. Pytaj± spotkanego po drodze innego psycha: Kto tak okropnie krzyczy i dlaczego? - Nie wiem- odpowiada - ale s³ysza³em, ¿e u nas w szpitalu chc± budowaæ atom. Dyrekcja na to: - ale do atomu potrzebne jest j±dro. Psych na to: W³a¶nie jednemu chyba wycinaj±!
Jad± wariaci autobusem. W pewnej chwili autobus stan±³. Kierowca zagl±da pod maskê. W pewnej chwili podchodzi do niego wariat i mówi: - Ja wiem co siê sta³o, ja wiem co siê sta³o! Kierowca na to: - Spadaj wariacie, id¼ pobaw siê z kolegami. I tak ze 3 razy. Za 4 razem nie wytrzyma³ i zrezygnowany pyta: - No to co siê sta³o? - Autobus sie zepsu³.
W domu wariatów by³ bunt i wszyscy przywiesili siê do ¶ciany. Wtedy kierownik mówi-ja wiem jak ich ¶ci±gn±æ.Ju¿ jesieñ idzie do drugiej sali,mówi-ju¿ jesieñ.Wszyscy spadli. Idzie do trzeciej sali-ju¿ jesieñ,wszyscy spadli. Idzie do czwartej sali mówi-ju¿ jesieñ.nikt nie spad³. Wtedy krzyczy ze wszystkich si³-ju¿ jesieñ. A jeden z wariatów siê odzywa-nie widzisz g³upku, ¿e to drzewo iglaste!!
Krzyczy jeden wariat na rynku - Ludzie Bóg mnie pos³a³! Krzyczy nagle drugi. - Wcale nie! Nikogo nie posy³a³em!
Siedzi dwóch wariatów w pokoju, nagle zgas³o ¶wiat³o. - To pewnie korki- mówi jeden - No to id¼ mu otwórz.
Jedzie dwóch wariatów samochodem i jeden mówi: - Patrz jaki piêkny las - Nie widzê, bo drzewa mi zas³aniaj± - odpowiada drugi.
Ucieka dwóch pacjentów z szpitala psychiatrycznego. Wsiadaj± na rower i doje¿d¿aj± do muru. Rower zostawili pod drzewem i próbuj± przepchaæ mur. W tym czasie kto¶ ukrad³ rower nie zwracaj±c ich uwagi. Po chwili mówi jeden do drugiego: te Kaziu patrz tak przepchali mur a¿ rowera nie widaæ.